Włóczęga po szutrach kaszubskich

Postanowiłem przejechać nową rasę, po której nigdy nie jechałem rowerem. W pierwszym rzucie było ominięcie Otomina, drogami leśnymi, które nie należą do lekkich, dużo korzeni i oczywiście piachu. Następnie dojechałem do szosy prowadzącej do Sulmina a tu niespodzianka, stoi koparka i nie ma drogi. Nie wiedziałem czy mam jechać dalej czy zawrócić……pojechałem po tych gałęziach. Okazuje się, tam budują drogę asfaltową, no to dopiero blachosmrody się ucieszą a ja tam chyba nie pojadę więcej. Przed Sulminem wjechałem w drogę a raczej drogi nie bardzo było widać. Krzaki, teren trawiasty i te korzenie z piachem. Jakoś dojechałem do Niestępowa a stamtąd już asfaltem do domu. W sumie fajny wypoczynek przez kilka godzin, po takim terenie tempo było raczej żółwie.

IMG_2341

IMG_2337_Fotor IMG_2336

 IMG_2355IMG_2339

IMG_2334

IMG_2347IMG_2338_Fotor

This entry was posted in Relacje. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post. Post a comment or leave a trackback.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Your email address will never be published.


× sześć = 54