Kaszuby jesienią

0152Na miejsce spotkania przyjechałem lekko spóźniony, gdzie czekały już trzy osoby, w tym nowa koleżanka Agnieszka, którą serdecznie witamy. Po kilku minutach dojechały kolejne dwie osoby. W sumie wyruszyliśmy w szóstkę.0182

Zaczęliśmy od ostrego podjazdu na Niedźwiednik, by następnie dojechać do Złotej Karczmy i wskoczyć na niebieski szlak. Do Otomina jednak nie dotarliśmy, bo wcześniej odbiliśmy w stronę Sulmina (ile razy w roku można być przy tym samym jeziorze!?). Szutrowa droga doprowadziła nas do Niestępowa. Dla kolejnej odmiany nie pojechaliśmy dalej niebieskim, tylko skręciliśmy za przejazdem kolejowym w lewo w stronę Widlina. Potem w prawo, asfaltem w lewo i do Czapelska. Następnie przez las do Skrzeszewa, skąd asfaltem do Babiego Dołu. Jeszcze kilka obrotów korbą i niebieski szlak zaprowadził nas nad jezioro Mezowskie, gdzie zrobiliśmy dłuższy odpoczynek.

Do tej pory drogę uprzykrzał chłodny wiatr, na szczęście po drodze wyszło słońce, najpierw nieśmiało potem całkiem mocno grzało. Zmieniliśmy także kierunek jazdy i teraz popychało nas. Powrót zaczęliśmy wzdłuż jeziora Mezowskiego, potem Dzierżalskie, Sitno i Karlikowo, gdzie mieliśmy się na chwilę zatrzymać na zdjęcia i spojrzenie na mapę. Pogoda dopisywała, więc się odpoczynek nieco przedłużył. Słońce grzało, wiatr nie dokuczał, aż nie chciało się dalej jechać.0184

Kolejnym jeziorem było Jezioro Głębokie, którego połowę objechaliśmy tuż przy brzegu. Ze Smołdzina udaliśmy się do Małkowa, gdzie kończyła się „ściśle” wyznaczona trasa. Ponieważ sił, ani czasu jeszcze nie zabrakło, pojechaliśmy przez Kczewo i Tokary nad Jezioro Tuchomskie. Dalej przez Borowiec, Osowę i Owczarnię do Oliwy, gdzie zakończyliśmy wspólną jazdę.

Obyło się bez awarii i wywrotek, pogoda całkiem niezła. Do tego  miłe towarzystwo i wspaniałe widoki, więc wycieczka według mnie udana.

Na wiosnę powtórka trasy z małą modyfikacją (dwa kolejne jeziora) dla tych, którzy nie mogli dzisiaj pojechać. Będzie trochę trudniej, ale więcej ładnych widoków.

autor relacji: Marek Kwiatkowski „Bono”P1050718

asfalt=niewiele

dystans=100

kondycja=normalna

profil=niski

trud=niski

m=Sulmino

m=Niestępowo

m=Widlino
m=Karlikowo
m=Kczewo
m=Tokary

Osowa

szlak=niebieski

atrakcja=jezioro

typ=rowerowy

Posted in Relacje | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Foto-Rowerowy rajd nad jezioro Kamień

DSC_8109-27Mapka przejazdu w/g GPS’u

Fotograficzny rajd do Kamienia był zapowiadany jako impreza sielska i anielska; ze względu na niewysokie tempo i liczną ilość postojów, odpowiednia nawet dla tych rowerzystów, którzy rzadziej korzystają ze swoich maszynek.

Nie dziwne więc to, że nieelegancko niepunktualna autorka tej relacji, wjeżdżając na miejsce zbiorki rajdu, naliczyła około 20 dusz (hm, no może nie do końca naliczyła – oszacowała mało wprawnym okiem :P).

Tradycyjne i niezbędne zakupy tych, którzy na ostatnią minutę zaopatrywali się prowiant w kultowym warzywniako-spożywczym koło PKP Wrzeszcz, oczywiście generowały jeszcze większe i jeszcze bardziej tradycyjne opóźnienia . Opóźnienia nietradycyjne wynikły natomiast na skutek niezwykle dialogicznego tego dnia nastawienia Ojca Dyrektora, czyli Mietka, znanego także jako mbut. Ten, zobaczywszy gotową na jazdę pod swoimi skrzydłami większą liczbę nieznanych sobie dusz na rowerach trekingowych, ku zgrozie części zgromadzonych, niespodziewanie i nietypowo dla siebie, zaproponował wydostanie się z gdańskiej niecki szosą. Tu jednak przytomna autorka relacji, a także syn rzeczonego mbuta, Scoot, przywołali go szybko do rozumu .8088

Ostatecznie, wjechaliśmy do lasu przez Osiedle Młodych i tu grzecznie zaczęliśmy pokonywać pierwsze leśne podjazdy, nieco błotniste po ostatnich opadach deszczu. Peleton oczywiście jak zwykle się nieco rozciągnął.
Pierwszy dłuższy postój zaliczyliśmy nad Jeziorem Wysockim. Tu też dowiedzieliśmy się, że jeden z dżentelmenów postanowił się od nas odłączyć, gdyż wyczerpał już swoje zapasy mocy. Cóż, dżentelmena pozdrawiamy i mamy nadzieję, ze następnym razem pójdzie lepiej .

Orzeźwiwszy się lodami, przez pola skierowaliśmy się ku Jezioru Tuchomskiemu, z malowniczą wyspą pośrodku. Wspomniana wyspa, według prowadzącego, miała okazać się niezwykle fotogenicznym obiektem fotograficznym – oczywiście zapewne docenilibyśmy jej wizualne walory bardziej, gdyby całej naszej uwagi nie pochłonął inny obiekt, dla rowerzysty miejsce święte – sklep 😉 I to jeszcze jaki – z huśtawkami ;).DSC_8166-59

Ostatecznie jednak dotarliśmy nad Kamień, po drodze spotykając TW Janusza vel. Stefana, który i tak nagle dość tajemniczo zniknął, porywając ze sobą kilku członków wycieczki, m.in. Topola i Jaro, by dołączyć do wycieczki Niecierpliwej Marty.

Sam postój nad Kamieniem w miejscu może niepięknym, ale pozwalającym na rozpalenie ogniska w sposób względnie bezpieczny i nieniszczący zieleni. Nad ognichem zapoznane żarłoki rajdowe upiekły kiełabachy (zwane też kiełbami ) i skonsumowały je w kompani musztardy, chleba, jabłecznika i ciasta drożdżowego. Jedna z kiełb pozostałych po naszej uczcie stała się co prawda, z inicjatywy Oli Szaszki, narzędziem do tortury naszych siodełek. Kiełba, spełniwszy tą role, została niepostrzeżenie włożona Mietkowi między siodełko, a torebkę podsiodłową, tak, ze uczestnicy wycieczki, a także wszystkie okoliczne psy mogły bez użycia wzroku złapać mietkowy trop 

Powrót szalenie malowniczy, fragmentami niebieskiego szlaku rowerowego – momentami widoki, niczym w niższych partiach gór. Zdjęć chyba trochę mniej, niż zakładał organizator .

Podsumowując, przejechaliśmy około 80km (trasa podstawowa rajdu, nie licząc dojazdów).8073

Trasa wycieczki: Gdańsk Wrzeszcz – Osowa – Chwaszczyno – Warzno – Kielno – Kieleńska Huta – Kamień – Kowalewo – Tokary – Warzenko – Nowy Tuchom – Barniewice – Nowy Świat – Owczarnia – Oliwa

Ciekawostką rajdu był niewątpliwie Scoot, który dzień wcześniej celowo popsuł sobie swojego Treka ;). Wziąwszy Robina na litość, wyżebrał od niego testowy egzemplarz lekkiego Titusa, a potem udawał, ze umie jeździć ;).

tekst: Katarzyna Jamroż

zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

asfalt=niewiele

dystans=100

kondycja=normalna

profil=niski

trud=niski

m=Osowa

m=Cwaszczyno

m=Kamień

m=Warzno

m=Kielno

atrakcja=panorama

typ=rowerowy

Posted in Relacje | Tagged , , , , , , , , , , | Leave a comment