Lasy Osowskie

IMG_1428Darek zaproponował mi o wcześniejsze przybycie,ponieważ jest bardzo ciepło, więc warto wcześniej wjechać do lasu jeszcze przed upałem. Zgoda…..zadzwoniłem do Bona, ale on o tej porze to jeszcze spał, więc nagralem się na sekretarkę a sami ruszyliśmy na Reja. Wjechaliśmy na Reja i tam też spotkaliśmy Silvera, z którym pogadaliśmy a w międzyczasie zadzwonił Bono, że nas będzie gonił……on jak pamiętam to zawsze na rajdach nas gonił (bez urazy).STA_1415

Na górze poczekaliśmy na niego, w końcu ukazala się sylwetka Bona, był cały mokry od potu, bo pod tę górkę miał średnią 20km/h, nie źle ciągnął. Trochę daliśmy mu odpocząć i ruszyliśmy w nieznane. Nie mogliśmy mu dawać zbyt dużo czasu na odpoczynek, żeby za bardzo nie szalał:)

Naszym celem było jechanie na oślep gdzie oczy poniosą i tak też było. Krążyliśmy po tych duktach leśnych do znudzenia, jakieś krzaki, dziury, gałęzie przez które nie dało się przejechać. Szkoda, że nie było blotka a tak je lubię.:) Po 25km w końcu trafiliśmy na szlak żółty i tym szlakiem postanowiliśmy jechać dalej, do ŻRÓDŁA MARII. Dalej ruszyliśmy tymże szlakiem i w końcu dojechaliśmy do Chwaszczyna, następnie boczną drogą kolo cementowni do Osowy i Owczarni, gdzie zjechaliśmy do Oliwy.STB_1416

Nie była to trasa zbyt wymagająca, przejechaliśmy ok 50km. I w dobrych nastojach do domku na obiadek:)

Mieczysław Butkiewicz

asfalt=brak

dystans=50

kondycja=niska

profil=niski

trud=niski

m=Osowa

m=Chwaszczyno

obszar=TPK

typ=rowerowy

This entry was posted in Relacje and tagged , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post. Post a comment or leave a trackback.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Your email address will never be published.


× dwa = 8