Klif Orłowski

Postanowiłem odwiedzić klif Orłowski

IMG_1202

IMG_1190 (1)_Fotor

IMG_1193_Fotor

IMGP5062_Fotor

IMGP5064_Fotor

IMGP5065_Fotor

IMGP5067_Fotor

IMGP5068_Fotor

IMGP5073_Fotor

IMGP5077_Fotor

Posted in Relacje | Leave a comment

Sobotni wyjazd

O godz 7:30 wyruszyłem w krótką drogę bo póżniej będzie 30 stopni, a więc wykonałem parę fotek i po 2 godzinach wróciłem do domu i już było 27 stopni. Wolałem nie jeździć w upale, bo jest to niebezpieczne ze względu na udar.

IMG_1099

IMG_1124

IMG_1134

IMG_1155

Posted in Relacje | Leave a comment

Wschód słońca

Dziś razem wstałem ze wschodem słońca o godz 5:13, moim celem było wykonanie zdjęcia wschodu słońca.  Szybko wskoczyłem na rower i pognałem do wykonania swych założeń. Nie w pełni się udało, ponieważ o 10 minut za długo spałem, ale coś jeszcze zdążyłem zrobić parę fotek

Po wykonaniu zdjęć postanowiłem wykorzystać fajną pogodę. Do domu nie miałem ochoty wracać i tak sobie błądziłem po nadmorskim terenie.

4 godziny wędrówek, czyli wróciłem do domu dopiero o godz 9:00. A teraz będzie siedzenie  bo temperatura „leci” w górę. W każdym bądź razie fajnie wypocząłem na łonie natury.

IMG_1054 IMG_1057 IMG_1058 IMG_1060 IMG_1062

Posted in Relacje | Leave a comment

Niedzielny trening

Dziś niedziela a pogoda wymarzona na treningi różnego rodzaju, ja oczywiście miałem na myśli stary wysłużony wyścigowiec ale jeszcze bardzo dobrze się spisuje zwłaszcza po szutrach. Już się nie ścigam, ale trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć dość tej zabawy w kolarza amatora. Ale do rzeczy wskoczyłem  na siodełko o godz 8:00 aby poćwiczyć moją sprawność, czyli w szybszym tempie. Drogę oczywiście wybrałem jak najtrudniejszą po sutrach, trawie i częściowo po korzeniach aż mój staruszek podskakiwał chyba z radości, bo przypomniały mu się młode lata.

90 minut szybkiej jazdy. IO tak się zakończył mój dzisiejszy dzień treningowy, teraz śniadanko i uzupełnienie witamin w warzywach. Nie używam nigdy witamin w tabletkach, bo to trucizna. Fajna niedziela i świetny wypoczynek na łonie natury.

IMG_1036 IMG_1039

 

 

 

 

 

 

IMG_1040 IMG_1041

 

 

 

 

 

 

 

IMG_1042 IMG_1044

 

 

 

 

 

 

IMG_1045

Posted in Relacje | Leave a comment

Rekordy życiowe w kolarstwie

Mając 42 lata przejechałem samotnie trasę o długości 215 km z pełnym obciążeniem roweru (namiot, śpiwór i materac) w czasie 15 godzin. Wówczas byłem przekonany iż pokonanie takiego odcinka trasy górzystej jest dla mnie niemożliwe….jednak organizm ludzki jak się okazuje może przezwyciężyć wszelkie trudności i niewygody, należy tylko mieć silną wolę i chęć dokonania jakiegoś wyczynu. Może w dzisiejszej dobie nie jest to wielki wyczyn, ale w owym czasie tak myślałem. Następny mój wyczyn to będąc juz na emeryturze.

Start nastąpił o godz. 8.00 i do Tczewa jechaliśmy główną drogą z szybkością 30 km/godz., także o 9.30 byliśmy już w Tczewie. Wiedzieliśmy, że ruch samochodowy będzie mały, w związku z tym zdecydowaliśmy się na tą trasę, dopiero następny etap podróży przebiegał bocznymi drogami. Do Kwidzyna dojechaliśmy bez żadnych niespodzianek, rowery były przygotowane w miarę należycie. Po 98 km jazdy nikt z ekipy nie odczuwał żadnego zmęczenia Moje przewidywania częściowo się sprawdziły, ponieważ po przejechaniu 140 km rozpoczęły się problemy z mięśniami w okolicy kolan, ale nie trwało to długo (masaż, odpoczynek) i do Gdańska dojechałem już bez żadnych problemów. W sumie przejechaliśmy 220 km ze średnią prędkością 20.5 km/godz. Przejechałem bez większych problemów i wówczas myślałem, że dokonałem w tym wieku (emerytura) wielkiego wyczynu jak się okazuje, że moi koledzy przejechali o wiele więcej.

Pierwszy to Piotrek Habaj, nie pamiętam żeby ktokolwiek przejechał taki dystans (fotka).

Następny rekordzista to Tomek Kuciński, który rower zamienił nas biegi i ostatni jego wyczyn to ok 200 km. Z Tomkiem (na zdjęciu) właśnie pokonaliśmy w 2003 roku 220 km. 200 km na nogach to wielki wyczyn maratoński. Gratuluję kolegom za te osiągnięcia.    

Zrzut ekranu 2020-07-26 o 05.55.36 Zrzut ekranu 2020-07-26 o 06.00.58

 

 

 

 

 

 

 

Zrzut ekranu 2020-07-26 o 05.59.01

Posted in Relacje | 7 Comments

Dzisiejsze wojaże

Ponownie wyjechałem na krótki trening drogami szutrowymi duktami leśnymi. Szukałem wjazdu do małego lasku do czasu jak trafiłem na zakaz wjazdu   na tereny leśne zabagnione. No to koniec moich planów….. to cholera wracam do domu wykonując parę fotek, czyli wyjazd nieudany. Czas przejazdu 90 minut to nie wiele.

IMGP5025_Fotor IMGP5027_Fotor

 

 

 

 

 

IMGP5029_Fotor

IMGP5031_Fotor

 

 

 

 

 

IMGP5034_Fotor IMGP5037_Fotor

 

 

 

 

 

IMGP5041_Fotor

Posted in Relacje | Leave a comment

Nadmorskie klimaty

Po paru miesięcznym siedzeniu w domach kondycja na tyle spadła, że nie mogę się wybrać na dłuższe podróże, ale powoli to wszystko się wyrównuje. To wymaga czasu…..spokojnie juz dzis odczułem wyrażną poprawę. Mam nadzieję, że niedługo wyruszę na długie trasy.

IMG_0985_Fotor IMG_0986_Fotor

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0987_Fotor

IMG_0996_Fotor

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0993_Fotor

Posted in Relacje | Leave a comment

Lato w pełni

IMGP5010_Fotor

IMG_0966

 

 

 

 

 

 

 

Posted in Relacje | 2 Comments

Krótka wycieczka

Dziś ze względu na upał wyjechałem o godz 7 rano i wróciłem przed godz 9:00

IMG_0927

IMG_0933

IMG_0935

Posted in Relacje | 2 Comments

Kierunek Sobieszewo

Pyk, pyk i 30 km zaliczone a miało być 50 km. szkoda. Straszyli burzami z piorunami i jak tu można wierzyć prognozie 😉  Po przejechaniu za Gdańsk 15 km mgła była tak wielka, zie nie wiele co było widać. Nie miałem oświetlenia przy rowerze i obawiałem się, że kierowcy na szosie mnie nie zauważą i może być kraksa, więc podjąłem decyzję o zawróceniu…….szkoda a tak byłem nastawiony na te 50 km.

IMG_0891

IMG_0893

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0892

Posted in Relacje | Leave a comment
« Older